piątek, 23 października 2015

Rozdział 6 "Biały Pan "

Czkawka nadal nie ustawała, w około mnie zrobiło się zamieszanie... Nagle zobaczyłam światło. Pobiegłam ile sił w łapkach w jego stronę krzycząc: Mamo Mamo! Jednak gdy dobiegłam do końca zobaczyłam tylko białą polanę stokrotek i Pana z brodą.
-Mamo? -Spytałam.
-Tu jej nie ma... -Powiedział Pan podchodząc do mnie.
-To gdzie jest? -Spytałam.
-Tam. -Pokazał, a podemną pojawiła się podłoga z szkła... Mama płakała.
-Czemu ona płacze?
-Bo tęskni.
-Za kim?
-Za tobą. -Odparł i dopiero wtedy zrozumiałam że jestem w niebie....

The end...

Dziękuję wszystkim czytelniką... A oto zdjęcie Kiny z przed śmierci....


niedziela, 4 października 2015

Rozdział 5 "Smak powietrza"

Nadszedł wieczór, moja pani znowu dała mi jeść tylko tym razem był z nią jakiś pan. Słyszałam ich rozmowę...
-Hej, jak się czujesz?-Spytał pan.
-Haj.... Zmęczona...-Odparła krótko.
-Kiedy będziesz w szkole?
-W poniedziałek...
-Czyli jutro też cię nie ma?
-Nie, mam o te dwa dni dłuższy weekend...
-Fajnie...
-Ta tylko ja przez nią nie śpię.-Zaśmiała się pani i pocałowawszy mnie w łepek położyła na legowisko.
Po jakiejś godzinie pan sobie poszedł, a mama (pani) poszła na kolację.
Nagle dostałam czkawki, to okropnie bolało...

Cdn.

sobota, 3 października 2015

Rozdział 4 "Głos Anioła"

Moja opiekunka nakarmiła mnie. Teraz spałam sobie spokojnie gdy nagle obudził mnie czyjś głos.
Jakiś piękny głos śpiewał mi kołysankę... A jej tekst brzmiał tak:


~Śmieszna ta kołysanka...-Pomyślałam, po czym ponownie usnęłam.
Nie miałam pojęcia kto ją śpiewa, ale głos miała śliczny i choć słowa były mi obce i niezrozumiałe bardzo spodobała mi się ta kołysanka...

CDN...

piątek, 2 października 2015

Rozdział 3 "Mama "

Całą noc pani która zastępywała mi mamę karmiła mnie i doglądała. Jeść dostawałam co dwie godziny, a termofor robiła mi cieplejszy co trzy godziny. Kiedy nastał ranek bardzo zmęczona opiekunka wzięła mnie na ręce i powiedziała.
-Twoja mama się obudziła, więc pójdziemy cię z nią poznać.
-Dobrze. -Miałknęłam.
Poszłyśmy do innego pokoju, tam od razu podbiegł do mnie inny kot i obwąchał mnie. Zaśmiałam się gdyż wydychane powietrze łaskotało mnie.
-Córeczko... -Szepneła mama.
-Tak? -Spytałam.
Mama nic nie odpowiedziała, tylko wzięła mnie i położyła obok siebie. Pani spojrzała na nas i powiedziała.
-Miło mi się na was patrzy ale niestety, muszę cię mała nakarmić. -Powiedziała zabierając mnie ze sobą i odnosząc na posłanie....

Cdn...

czwartek, 1 października 2015

Rozdział 2 "Nowy Dom "

Leżałam spokojnie na moim kocyku. Robiło się coraz zimniej. Gdy nagle zrobiło się bardzo ciepło, ktoś zaczął mnie głaskać i karmić.
~Mama... -Pomyślałam.
Jednak jej głos wcale nie przypominał kociego miałczenia a raczej ludzki głos.
W pierwszej chwili spanikowałam.
-Mamo! Mamo! Gdzie jesteś?! -Pisnęłam a człowiek żekł :
-Nie bój się mnie mała, twoja mama śpi ale ja tu będę. -Powiedziała młoda dziewczyna. Choć nie wiem czy na pewno była młoda bo jej nie widziałam. W końcu byłam tylko ślepym noworodkiem...

Cdn...

Rozdział 1 "Narodziny "

Nagle zrobiło się sucho i zimno. Jednak nadal było ciemno i cicho.
-Co się dzieje? -Pomyślałam.
Gdy z nikąd ktoś mnie dotknął, zwinęłam się i zamiałczałam najsilniej jak umiałam.
-Zostaw mnie! - Pisnęłam, jednak wydobył się ze mnie tylko cichy dźwięk.
Piszczałam tak z parę minut, a kiedy już puścili mnie, zaczęłam uciekać. Czołgałam się dość długo jednak na próżno. Zły ktośek złapał mnie i zaczoł ocierać czymś miękkim o moje ciało. Ponownie wydałam z siebie dźwięk i wygięłam się w pałąk próbując uciec. Za jakiś czas zostawiono mnie w spokoju i położono na czymś oraz odkryto nie równą powierzchnią.
-Co za chory świat... -Pomyślałam tylko po czym zasnąłam....

Cdn...

Wstęp

Tą historię dedykuję każdemu dziecku które nie docenia życia zwierząt.... Nie będzie to bajka, ani fraszka. Jest to prawdziwa historia z mojego życia przelana na papier i zalana łzami....