Nagle zrobiło się sucho i zimno. Jednak nadal było ciemno i cicho.
-Co się dzieje? -Pomyślałam.
Gdy z nikąd ktoś mnie dotknął, zwinęłam się i zamiałczałam najsilniej jak umiałam.
-Zostaw mnie! - Pisnęłam, jednak wydobył się ze mnie tylko cichy dźwięk.
Piszczałam tak z parę minut, a kiedy już puścili mnie, zaczęłam uciekać. Czołgałam się dość długo jednak na próżno. Zły ktośek złapał mnie i zaczoł ocierać czymś miękkim o moje ciało. Ponownie wydałam z siebie dźwięk i wygięłam się w pałąk próbując uciec. Za jakiś czas zostawiono mnie w spokoju i położono na czymś oraz odkryto nie równą powierzchnią.
-Co za chory świat... -Pomyślałam tylko po czym zasnąłam....
Cdn...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz