niedziela, 4 października 2015

Rozdział 5 "Smak powietrza"

Nadszedł wieczór, moja pani znowu dała mi jeść tylko tym razem był z nią jakiś pan. Słyszałam ich rozmowę...
-Hej, jak się czujesz?-Spytał pan.
-Haj.... Zmęczona...-Odparła krótko.
-Kiedy będziesz w szkole?
-W poniedziałek...
-Czyli jutro też cię nie ma?
-Nie, mam o te dwa dni dłuższy weekend...
-Fajnie...
-Ta tylko ja przez nią nie śpię.-Zaśmiała się pani i pocałowawszy mnie w łepek położyła na legowisko.
Po jakiejś godzinie pan sobie poszedł, a mama (pani) poszła na kolację.
Nagle dostałam czkawki, to okropnie bolało...

Cdn.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz