piątek, 23 października 2015

Rozdział 6 "Biały Pan "

Czkawka nadal nie ustawała, w około mnie zrobiło się zamieszanie... Nagle zobaczyłam światło. Pobiegłam ile sił w łapkach w jego stronę krzycząc: Mamo Mamo! Jednak gdy dobiegłam do końca zobaczyłam tylko białą polanę stokrotek i Pana z brodą.
-Mamo? -Spytałam.
-Tu jej nie ma... -Powiedział Pan podchodząc do mnie.
-To gdzie jest? -Spytałam.
-Tam. -Pokazał, a podemną pojawiła się podłoga z szkła... Mama płakała.
-Czemu ona płacze?
-Bo tęskni.
-Za kim?
-Za tobą. -Odparł i dopiero wtedy zrozumiałam że jestem w niebie....

The end...

Dziękuję wszystkim czytelniką... A oto zdjęcie Kiny z przed śmierci....


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz